sobota, 25 stycznia 2014

"Gra o Ferrin" Katarzyna Michalak

Początkowo nie byłam zachwycona tą książką, może dlatego że poleciła mi nią pani bibliotekarka, która ma słaby gust, a może dlatego że nie byłam przekonana do polskiego fantasty, a może bo okładka mi się nie spodobała. Nie wiem, ale wiem że jak zaczęłam nią czytać to nic innego się nie liczyło tylko to co będzie na kolejnej stronie, w kolejnym zdaniu.

" -Jeszcze z tobą nie skończyłem!
-Gwoli ścisłości, jeszcze ze mną nie zacząłeś".

Gra o Ferrin to faktycznie jest gra, tak jakbyśmy grali sobie w pokera, tylko jest wyższa stawka, a toczy o nią bój samo Zło i Zdrada. Młoda lekarka - Karolina-  po śmierci swojej bliźniaczki, o której  nie miała pojęcia pragnie udać się do  krainy opowiadanej w dzieciństwie. Sama siebie zaskakuje i przenosi się do Ferrinu. Trafia w sam środek wojny, nie byle jakiej ale bardzo ważnej w której zwycięzca zbierze wszystko - całą magiczną krainę. Karolina w Ferrinie jest Anaelę dell'l Iderei. Gwiazdą Ferrinu, pierwszą z przepowiedni. Na swojej drodze spotyka wielu przyjaciół i wrogów. Poznaje elfów, których staje się królową i żoną jednego z nich. Poznaje smoki, którymi rządzi Rakar, Berenikę władczynię Krainy Czarodziejek z mroczną tajemnicą, chcącą wykorzystać Karolinę do własnych celów. Górali, Darrakijczyków, Anderiańczyków i wiele innych ludów. Anaela zakochuje si w swoim wrogu, a on w niej. Będzie jej służył wierny Saris - ostatni Cie, a zarazem ich władca, który mówi oraz Hatirę - lwianę, która lata i broni Anaelę. Poznaje Kassandrę, małą dziewczynkę, która widzi przyszłość.
" W tej głusz, dobry człowieku, uczono mnie przynajmniej podstaw kultury: przedstaw się, szanuj rozmówcę, nie dotykaj eksponatów i takie tam".



Książka jest z gatunku fantasty, ale jest też przygodowa i science fiction. Rozkwita w niej romans i wiele nowych przyjaźni. Lektura jest idealna dla każdego kto chce się oderwać od rzeczywistości, od tego szarego i zimnego świata do nierealnej krainy z legendarnymi i mitycznymi stworami wprost z naszej wyobraźni. Polecam, a każdy wielbiciel fantastyki powinien nią mieć w swojej biblioteczce.




Gra o Ferrin ~ Powrót do Ferrinu ~ Serce Ferrinu 






środa, 22 stycznia 2014

"Brulion Bebe B." Małgorzata Musierowicz



"Piękna twarz,
a w oczach labirynt."
 "Brulion Bebe B." to szósta część Jeżycjady Małgorzaty Musierowicz. Choć jest ich wiele w całej serii, książki można czytać osobno gdyż każda opowiada historię innej osoby, innego charakteru, innej pary.

"Czy imię mówi cokolwiek o człowieku? Jest tylko kwestią przypadku. A czy przypadek może decydować o tym, kim jesteśmy ?"

 Akcja książki zaczyna się od Soboty 27 sierpnia 1988 roku gdy w Polsce były czasy PRL'u . Beata Bitner to dziewczyna która uczęszcza do liceum w Poznaniu. Dziewczyna ma młodszego brata Konrada i matkę Józefinę, lecz ich mama po zastaje w USA na kolejne 3 miesiące, przedłużając swoje wakacje. W tym czasie opiekuje się nimi Aniela, wcześniejszą bohaterka "Kłamczuchy" ( 2 część Jeżycjady). Bebe poznaje Damba - Damazego Kordiałek, gdy pomagają młodszemu chłopczykowi. Dziewczyna odeszła bez słowa  lecz potem tego żałowała i chciała go poznać, lecz się bała. Los ich poznał dzięki Anieli i jej staremu adoratorowi - Bernard Żeromski. Będą razem chodzić do szkoły a nawet siedzieć w ławce bo im Pieróg kazał - ich wychowawca, a zarazem dyrektor. Zakochują się w sobie ale nie pokazują tego. Bebe chce być inna od matki wiec zamyka się w sobie, jest zimna i nie pokazuje swoich uczuć i emocji nikomu, a Dambe to całkowite przeciwieństwie Bebe. 


"Żadne, choćby najbardziej przekonywujące, kłamstwa nie są przecież w stanie zmienić
rzeczywistości."

Polecam tym nie przepadają za książkami fantasty. Ci co lubią czytaj o normalnym życiu i problemach nie tylko nastolatków lecz i też dorosłych. Ich problemach uczuciowych i codziennych oraz jak wygląda ówczesne życie w PRLu. Lecz Ci co wolą fantasty niech też się skuszą, a nuż spodoba się im. 

"Ludzkie odruchy nie pomogą na próbne wybuchy, a radość życie nie zwalczy przemocy."



niedziela, 19 stycznia 2014

"Dziedzictwo" C.J.Daugherty



Książka z serii "Wybranych" C. J. Daugherty pt:. "Dziedzictwo". Na lekturę tej książki nie mogłam się doczekać po skończeniu pierwszej części.

"Życie to pasmo bólu i najlepiej by było, gdybyś się zaczęła do tego już przyzwyczajać, Allie. Ból nigdy nie znika.
Gromadzi się jak
śnieg".

W drugiej czści bestselerowej serii poznamy bardziej osoby które w wybranych były tylko wspomniane. Zapoznamy się Zoe, partnerkę Allie podczas zajęć nocnej szkoły. Poznamy ojca Rachel, Ray'a Patela, który uratuje Allie przed ludźmi Nathaniela, którzy spróbują ją porwać. Tak jak w pierwszej cześci ciągnie się wątek miłosny miedzy Allie, Sylvainem i Carterem. Poznamy kolejne sekrety będą w Akademii Cimmeria, ich tradycje oraz zostaną nam przybliżone zajęcia i działanie  Nocnej Szkoły. Dziewczyna wraz z Sylvainem omal nie zostają wyrzuceni z szkoły. Allie podczas ogniska w ruinach zamku zostaje zapytana o jej największą tajemnicę, związaną z Lucindą, lecz końcówka książko bardzo mną wstrząsnęła.

"Jak możemy być szczęśliwi, odwracając się plecami od tych, którzy nam ufają".

Polecam każdemu kto lubi książkę o tajemnicach skrywanych w szkołach. Każdemu  kto lubi czytać powieści nie fantastyczne jak i tym co tylko fantasty czytają. Książka ociepli każdy chłodny wieczór jak i nie udany dzień. Polecam jeszcze raz gdyż to moja jedna z ulubionych serii. W tym momencie czekam na 3 część Wybranych, "Zagrożonych".



Wybrani ~ Dziedzictwo ~ Zagrożeni 

poniedziałek, 13 stycznia 2014

"Udręka" Lauren Kate

"Udręka" to drugi tom cyklu Upadłych Lauren Kate. W którym miłość nigdy się nie kończy. I kolejna okładka, która mnie urzekła. 


"Zwycięzcy  piszą historię na 
nowo"


Jest to kolejna schematyczna książka, czyli dziewczyna - Lucy wybierająca między dwoma chłopakami - Danielem i Milesem. Daniel to jej odwieczna miłość, a Milesa uważała za szkolnego przyjaciela do momentu pocałunku. Lucy tym razem trafia do szkoły Sherolin dla Nefilim, pół aniołów i pół ludzi. Szkoła podzielona jest na dwie grupy, dla wyjątkowo uzdolnionych i dla zwykłych uczniów. W szkole poznaje Shelby, jej współlokatorkę, która na początku jest szorstka i niemiła, ale po poznaniu Lucy zaprzyjaźniają się. Miles to chłopak podobny do niej, ma w krwi gen anioła ale w bardzo małej ilości, jest nazywany rozwodnionym. Daniel chroni Lucy wraz z Camem, ale dziewczyna nie wie co tak naprawdę czuje. Lucy z Danielem kłócą się o byle co, a z Milesem po prostu dobrze się jej gada.

"Czasem piękne rzeczy pojawiają się w naszym życiu znikąd. Nie zawsze je rozumiemy, ale musimy om zaufać"

Końcówka książki jest zaskakująca i na pewno nikt się takiej nie spodziewał. Po pierwsze pojawia się Callie, z którą Lucy jak dotąd tylko rozmawiała przez telefon lub wymieniały się mailami. Po drugie będzie bitwa między upadłymi aniołami, a Wygnańcami. I po trzecie Lucy będzie musiała wybrać między: Danielem, Milesem, Wygnańcami a poznaniem prawdy o swojej przeszłości.


W najlepszym wypadku zaufanie jest próżnym zajęciem. W najgorszym może doprowadzić 
do 
śmierci".

Dla mnie ta książka była  lekko naciągana po pierwszej części, ale i tak mi się podobała.
Polecam nią zarówno tym co czytali pierwszy tom jak i tym co nie. Ci co słyszą pierwszy raz o tej serii zapraszam do lektury pierwszego tomu, jak i kolejnych. Pierwsza część bardziej mi się podobała, lecz tą też zaliczyłam bym do waszych książek do przeczytania.

"Samotność w tłumie to najgorszy rodzaj 
samotności..."